Lipce na lodzie, czyli „Chłopi” w wersji łyżwiarskiej

Lipce na lodzie, czyli „Chłopi” w wersji łyżwiarskiej

Kiedy Reymont tworzył swoją monumentalną sagę o polskiej wsi, raczej nie przewidywał, że ponad sto lat później jego bohaterowie zyskają… łyżwiarskich następców. A jednak! Klasa 3bT postanowiła połączyć analizę „Chłopów” z wypadem na lodowisko, wcielając się w zimowy klimat Lipiec tak dosłownie, że zima nabrała nowego znaczenia.
Uczniowie, niczym mieszkańcy Reymontowskiej wsi, stanęli do konfrontacji z zimą.
Pierwsze okrążenia tafli przypominały rozdział o kuligu: szybcy, wolni, podekscytowani — aż nagle ktoś wywinął piruet rodem nie z tańca ludowego, a z dekadentyzmu upadku. Reymont by się nie zdziwił, zapisałby jedynie:
„I to się tak ludzie mieleją, to se tak w koło chodzą…”, bo dokładnie tak wyglądało łyżwiarskie krążenie trzeciej klasy.

Reymont kochał szczegółowy opis natury i pracy człowieka, więc gdyby widział:

  • trzymanie się bandy z miną Boryny walczącego o swoje,
  • piruety godne Jagny próbującej uwodzić równowagę,
  • upadki niejednego Antka — dramatyczne, lecz powtarzalne,
  • promocję jego wybitnego dzieła – w stylu Instagrama,

na pewno zanotowałby:
„Coraz bardziej boli, coraz bardziej doskwiera…” i to nie metaforycznie, a w kolanach i łokciach.
W „Chłopach” rytm życia wyznacza przyroda. Na lodowisku rytm wyznaczał – rzecz jasna – lód: twardy, nieprzejednany i absolutnie nie negocjujący stabilizacji.
Uczniowie szybko zrozumieli:

  • że „los człowieczy – rzecz krucha”,
  • że równowaga nie jest dana raz na zawsze,
  • i że „przyjdzie czas – przyjdzie pora…” aż w końcu uda się przejechać jedno okrążenie bez lądowania na tafli.

Tak właśnie wygląda naturalizm w praktyce.

Wnioski?

  • „Chłopi” pokazują życie zgodne z naturą. Jazda na lodzie udowodniła, że natura nie zawsze jest łagodna.
  • Zimą w Lipcach było srogo — na lodowisku również.Reymont zgłębiał psychologię chłopa, uczniowie zgłębili… śliskość egzystencji.
  • Maciej Boryna znalazł swojego następcę – Jakuba Króla:)

Jeśli „Chłopi” uczą cierpliwości, pokory i dostosowania się do rytmu świata, to lodowisko okazało się ich ciekawą życiową interpretacją.

PS. Dziękujemy Panu Dyrektorowi Markowi Chrobokowi – połączyliśmy przyjemne z pożytecznym.

P. Sergiel