
„Człowiek ma sumienie i to jest już kara” – Rodion Raskolnikow i tajemniczy Petersburg
Wrzesień upłynął klasom 3eT i 3bT na pracy z lekturą „Zbrodnia i kara” Fiodora Dostojewskiego. Najtrudniej było tę książkę przeczytać, ale szybka kartkówka z treści pokazała, że nie taki diabeł straszny… zwłaszcza, że młodzież oceniała się nawzajem.
Aby dobrze zrozumieć genezę powstania książki, chłopcy wysłuchali wykładu „Literackie ciekawostki” na temat biografii autora. Trudne dzieciństwo i burzliwa młodość oraz poglądy autora wpłynęły na ostateczny kształt powieści. Następnym zadaniem było stworzenie protokołu sądowego. Uczniowie wcielili się w role adwokatów i sędziów. Przy pomocy kart pracy stworzyli portret sprawcy, opisali okoliczności zbrodni i jej przebieg. Na koniec ocenili postępowanie bohatera i wydali wyrok. Wykorzystali również wiedzę na temat filozofii Fryderyka Nietzchego. Poradzili sobie z tym zadaniem bardzo dobrze. Co najciekawsze, zdania na temat postępowania Rodiona były skrajnie różne, co dodatkowo podsyciło klasową dyskusję.
Najprzyjemniejszym etapem pracy z lekturą okazały się zajęcia praktyczne. Uczniowie klasy 3eT stworzyli gry planszowe pt.: „Droga Raskolnikowa na Syberię”. Sześć grup pracowało intensywnie nad kształtem plansz. Chłopcy ustalili zasady gry, przygotowali stacje
zadaniowe, pytania, wybrali ważne cytaty i oczywiście wykazali się zdolnościami artystycznymi. Z kolei uczniowie klasy 3bT zbudowali makietę Petersburga. Ich kreatywność przerosła wszelkie oczekiwania. Makieta zawiera najważniejsze zabudowania miasta, kamienicę, w której doszło do zbrodni, posterunek policji, przepiękny most, a nawet statki. Całości dopełniło profesjonalnie wykonane oświetlenie. Coś niesamowitego!
Kolejny raz uczniowie udowodnili, że potrafią łączyć obowiązki z przyjemnościami. Dla polonisty zaś takie lekcje są najlepszą motywacją, bo potwierdzają, że można uczyć – bawiąc i bawić – ucząc. Na wszystkich etapach pracy chłopcy uczyli się krytycznego myślenia i sami doszli do ważnej konkluzji. Zrozumieli istotę tej powieści polifonicznej. Dostojewski bowiem pokazuje, że największe cierpienie człowieka nie wynika z kary sądowej, lecz z ciężaru własnego sumienia. Raskolnikow, który próbował usprawiedliwić zabójstwo teorią o „ludziach niezwykłych”, bardzo szybko przekonał się, że nie jest w stanie uciec od wyrzutów. To one stały się dla bohatera prawdziwym więzieniem – bardziej bolesnym niż kara zesłania. Te ważne wnioski pomogły chłopcom w realizacji ostatniego zadania. Opracowali zagadnienia do matury ustnej szczególnie pamiętając, że każdy czyn rodzi odpowiedzialność. Najgorszą i nieuniknioną karą jest cierpienie wewnętrzne, którego nie da się zagłuszyć.
Brawo elektrycy, elektronicy i mechatronicy!
Patrycja Sergiel


















