Piłkarski trening
2 stycznia 2008 odbył się „wyjątkowy piłkarski trening”, mający charakter spotkania z Panem Wojciechem Skabą – piłkarzem - bramkarzem Legii Warszawa.
Główną intencją wizyty naszego gościa była chęć unaocznienia młodym, ambitnym uczniom naszej szkoły - grającym mniej lub bardziej profesjonalnie w piłkę nożną, iż praca nad sobą, solidne wywiązywanie się z codziennych obowiązków może skutkować realizacją marzeń związaną z tą dyscypliną sportu i nie tylko.
Wojciech Skaba urodził się w Rybniku - Niewiadomiu i jak każdy śląski chłopak oddawał się rozkoszy uprawiania międzyblokowych dyscyplin sportu, w których prym wiodła piłka nożna. Kariera sportowa nie zaczęła się jednak od „nogi”. Z uwagi na bliskość położenia klubu gimnastycznego „Sokół” w Radlinie, to gimnastyka sportowa zawładnęła czasem początkującego sportowca, dała podstawy rygoru i wewnętrznej dyscypliny, cech tak ważnych dla rozwoju młodej osobowości, co podkreślał podczas spotkania. Zdobyte tytuły Mistrza Polski Juniorów świadczą, że z tej początkowej roli pan Skaba wywiązywał się znakomicie.


Potem przyszedł czas na zmiany i zajęcie miejsca nie na drążku, ale pomiędzy pionowymi drągami (słupkami). Wyjątkowa motoryka, szybkość, dynamizm, będące efektem uprawiania gimnastyki oraz chęć intensywnej pracy nad sobą spowodowały, iż kariera bramkarza, jak na polskie warunki rozwijała się w sposób ciągły i wyjątkowo stabilny.
Kluby piłkarskie w Rydułtowach, Rybniku - Rymerze czy wreszcie ODRA WODZISŁAW dały silne podstawy, by zostać zauważonym przez ludzi znanych w polskiej piłce, ludzi znających się na tej branży – stąd propozycja przejścia do stołecznego klubu piłkarskiego LEGIA WARSZAWA.
Spotkanie w tutejszym Zespole miało charakter „zwykłego ataku pytań” pod adresem naszego gościa, w którym prym wiedli najstarsi zawodnicy „mechanicznego raciborskiego zespołu„ jakim byli nauczyciele – Zbigniew Oszek i Mirosław Uliczka. Wsparciem dla tego duetu napastników okazali się uczniowie grający, na co dzień w okolicznych klubach piłkarskich. Mając tę wyjątkową okazję, drążono wielowątkowo wiele obszarów związanych z zawodowym uprawianiem piłki nożnej.
Sposób życia (harmonogram dnia), odżywiania, charakter szkolenia, wyposażenie i zaplecze klubów piłkarskich, relacje między zawodnikami i trenerami, transfery, wypełnienie wolnego czasu, kontakty z mediami i kibicami, porównanie polskiej piłki do poziomu europejskiego, to tylko część tematyki poruszanej podczas spotkania.
Naszemu gościowi zręcznie udawało się lawirować pomiędzy podtekstami, zawartymi w niektórych pytaniach, a mającymi swoje podłoże w stereotypach, które rządzą niestety opiniami i nastawieniem młodych ludzi interesujących się futbolem. Pan Skaba wskazał jednoznacznie, iż podczas meczy, w świetle jupiterów przy obecności kamer telewizyjnych, (kiedy zawodnicy są spięci i skupieni) solidny i sensowny doping kibiców (atmosfera na stadionie) jest w stanie uskrzydlić zawodnika, a zachowania odwrotne są odbierane w sposób wyjątkowo bolesny i negatywny.
Spotkanie zakończono wzajemną wymianą drobnych prezentów: każdy uczestnik spotkania otrzymał karty z autografem naszego gościa, zaś młodzież zrewanżowała się wręczeniem bukietu kwiatków.


Na zakończenie chciałbym serdecznie podziękować Panu Tomaszowi Skabie, bez którego „rodzinno-menedżerskiej” działalności to spotkanie nie zostałoby zrealizowane.